Najpiękniejsze wakacje, z chęcią przeżyłabym je co najmniej jeszcze raz.
Starając się jak najlepiej wykorzystać ostatnie dni pozostałej mi wolności jutro mam zamiar robić za kucharkę, awesome hehehs.
I choć generalnie do września nie jest mi zbyt śpieszno, z niecierpliwością wyczekuję płyty "ciepło/zimno", a moje zafascynowanie "wpuść mnie" ani trochę nie ustaje i z każdym odsłuchaniem wręcz się nasila.
Panowie z happysad - jak dla mnie kawał pięknej roboty, piosenka wprost idealna na zakończenie moich wypocin :3
cya